Ileż tęsknoty, światła i lotu się składa Na drobny wzrost ku słońcu źdźbła łąkowej trawy! Jakiż wysiłek ziemi skrzydlaty i łzawy Jest w chmurze, która deszczem znów w jej pierś opada! Jakaż potęga pragnień i cudu się chowa W niedołężnej bezmocy człowieczego słowa. Image:PD-icon.svg Public domain
Ileż tęsknoty, światła i lotu się składa Na drobny wzrost ku słońcu źdźbła łąkowej trawy! Jakiż wysiłek ziemi skrzydlaty i łzawy Jest w chmurze, która deszczem znów w jej pierś opada! Jakaż potęga pragnień i cudu się chowa W niedołężnej bezmocy człowieczego słowa. Image:PD-icon.svg Public domain