| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - Zamknąć tak - to ironicznie - w daszek gwiazdom pobielany, płomień wieków i człowieka w tekturowe cztery ściany. Zamknąć tak - to z odległości - w dwie figurki - czarną, białą, rozdeptanych epok kości i spalone żądzą ciało. * W naprężone kusze burz anioł biały - szopkę niósł. * A figurki w męce gasnąc coraz słabły, zanikały w napowietrzną gwiazdy jasność, tekturowo - popielały. Śmiał się anioł półuśmiechem z ich uporu, a nie grzechu, że tak jedni - choć ich stu. * Anioł biały szopkę niósł. * Image:PD-icon.svg Public domain
|
| dcterms:subject
| |
| Tytuł
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| adnotacje
| - wyd. Wiersze wybrane, 1942
|
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| - Krzysztof Kamil Baczyński
|
| abstract
| - Zamknąć tak - to ironicznie - w daszek gwiazdom pobielany, płomień wieków i człowieka w tekturowe cztery ściany. Zamknąć tak - to z odległości - w dwie figurki - czarną, białą, rozdeptanych epok kości i spalone żądzą ciało. * W naprężone kusze burz anioł biały - szopkę niósł. * A figurki w męce gasnąc coraz słabły, zanikały w napowietrzną gwiazdy jasność, tekturowo - popielały. Śmiał się anioł półuśmiechem z ich uporu, a nie grzechu, że tak jedni - choć ich stu. * Anioł biały szopkę niósł. * Aż na grudzie stopą lekką stanął niby mgłą i skałą i koślawe, głodem ścięte ujrzał w grudę wbite - ciało, żeber czarnych łuki spięte, poskręcane rydle rąk, brzuch jak bęben życia - wzdęty, brzuch zsiniały, brzuch jak tłok, i zawrócił. W nieba plusk poczerniałą szopkę niósł. Image:PD-icon.svg Public domain
|
| is wikipage disambiguates
of | |