About: dbkwik:resource/vtoKsIcRFvw3gVBGwYEoRQ==   Sponge Permalink

An Entity of Type : owl:Thing, within Data Space : dbkwik.org associated with source dataset(s)

AttributesValues
rdfs:label
  • Erotyki (Pawlikowska-Jasnorzewska)
rdfs:comment
  • Ustom skrzydła rosną w nocy... Przyleciały dziś nad ranem, jak czerwony kwiat geranium, który wietr przez okno wnosi... W śnie, gdzie Bliscy, Nieznajomi Zmarli, zimną tchnący dalą, w jakichś scenach i naradach grafomański wiodą dialog - usta twoje były Życiem, bardziej Życiem, niźli jawa! Świt jaśnieje, okno wschodzi, miasto diadem z szyb nakłada... Pocałunek jeszcze żyje, choć był tylko snów zdobyczą, moje usta z nim się liczą... zdążyła się już oprzeć o Kosmosu brzegi... Ach, kiedy to było! Zagrajcie najpierw gwiazdy, a potem naszą miłość... Image:PD-icon.svg Public domain
dcterms:subject
Tytuł
  • Erotyki
dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
  • Wiersze
dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
Autor
  • Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
abstract
  • Ustom skrzydła rosną w nocy... Przyleciały dziś nad ranem, jak czerwony kwiat geranium, który wietr przez okno wnosi... W śnie, gdzie Bliscy, Nieznajomi Zmarli, zimną tchnący dalą, w jakichś scenach i naradach grafomański wiodą dialog - usta twoje były Życiem, bardziej Życiem, niźli jawa! Świt jaśnieje, okno wschodzi, miasto diadem z szyb nakłada... Pocałunek jeszcze żyje, choć był tylko snów zdobyczą, moje usta z nim się liczą... Przełożono na muzykę światło Wegi... Był to jakby Szymanowski, zaświatowo dziki... Miłość nasza, gwiazda nasza już odbiegła, w niebios manowce o miliony lat muzyki czy światła, w Mlecznej Drogi zaszyła się atlas, zdążyła się już oprzeć o Kosmosu brzegi... Ach, kiedy to było! Zagrajcie najpierw gwiazdy, a potem naszą miłość... Ten, który mienie swoje gwiaździste roztrwania Na płaszcze róż czerwonych, lilij białosinych, Ten mnie ozdobił w chwili naszego spotkania W rumieniec — ciebie w bladość — i wiedział, co czyni. Bo czym są ludzkie stroje w tak istotnej chwili, czym wzniosłe przemówienia, otwarte ramiona? Ważne — tylko te barwy zdjęte z róż i lilij, Dla tych, których jedynie krew może przekonać. Z wielu powodów i dla smutków wielu Chciałabym dzisiaj mieć poduszkę z chmielu. Zapach tych lekkich, siwozłotych szyszek Sprowadza mocny sen — zjednywa ciszę. Gdzieś to czytałam albo mi się śniło: "Chmiel na bezsenność, a sen — na bezmiłość. Poduszkę z chmielu gdy sobie umościsz, Zaśnij, bo na cóż życie bez miłości"... I cóż, że serce twoje drży Przez niego przyśpieszonym tętnem, I cóż, że rady sobie nie da? Światu to równie obojętne, Jak drżenie serc mietlicy drżączki (Najzwyczajniejszej briza media). Gdy roztrzęsiona zgrzyta w wichrze Sercem najmniejszem i najlichszem... Dziś jesteś mi, o ziemio, niewielka i miła, Gdyż przez miłość urosłam tej nocy niezmiernie, Aż czuję ruch twój, obrót i twoją okrągłość, Gdy na bok skręca gwiazda, która w oknie lśniła, I nisko, za ogrodem, złotym błyska cierniem... Image:PD-icon.svg Public domain
is wikipage disambiguates of
Alternative Linked Data Views: ODE     Raw Data in: CXML | CSV | RDF ( N-Triples N3/Turtle JSON XML ) | OData ( Atom JSON ) | Microdata ( JSON HTML) | JSON-LD    About   
This material is Open Knowledge   W3C Semantic Web Technology [RDF Data] Valid XHTML + RDFa
OpenLink Virtuoso version 07.20.3217, on Linux (x86_64-pc-linux-gnu), Standard Edition
Data on this page belongs to its respective rights holders.
Virtuoso Faceted Browser Copyright © 2009-2012 OpenLink Software