About: dbkwik:resource/mCkIge0YbeyIFGu0umyj3A==   Sponge Permalink

An Entity of Type : owl:Thing, within Data Space : dbkwik.org associated with source dataset(s)

AttributesValues
rdfs:label
  • Nowsze Opowieści z Kywalker: Część 10 - Nowy Początek
rdfs:comment
  • Kategoria:Opowiadania Kategoria:Sezon 3 OzK] __bezspisu__ __bezedycjisekcji__
Tytuł
  • Nowy Początek
dbkwik:gwfanon/pro...iPageUsesTemplate
dbkwik:resource/qOXd0-3Ck0IsyNmghvH55g==
  • - Rawn! - warknęła Pewna Wampa i walnęła pięścią o stół. - Rawn rawn rawn rawn.... rawn rawn rawn. Rawn rawn rawn? - Powiedziała - zaczął tłumaczyć Tupet siedząc przy stole na V-wingu. Strasznie dużo miejsca tam mięli - "Dość tego! Crasger jest.... osłabiony przecież. Pokonamy go, co wy na to? - No okej - powiedział Gucio - ale zaatakujemy po osiemnastej, bo leci mój ulubiony serial. - Uważajcie! - rozległ się głos z holofonu - tutaj Ful. Mam dla was garść nowych informacji. Wszyscy członkowie Imperium Crashera zebrali się na Gwieździe Śmierci. Moglibyście wlecieć w maleńki szyb v-wingiem. - Ale przydał by się ktoś, kto odwróci uwagę.... - stwierdził Tupet. - Zajmę się tym. Ty też, Leio - oznajmił Gucio - Wampo, ty i Tupet musicie pilotować V-winga. My w tym czasie wkradniemy się na Gwiazdę, i pod pretekstem sojuszu otworzymy osłonę do jądra. Będziecie musieli tam wlecieć i wysadzić ją. - Rawn rawn - ucieszyła się Wampa. *** - Dobra, Pewna Wampo, podstać nas pod kuchenne drzwi, okej? Wejdziemy niezauważeni. - poprosiła Juniorka. - Rawn - powiedziała Wampa. - Co to znaczyło? - spytał Gucio - Powiedziała - przetłumaczył Gucio - że dobrze. Po chwili Gucio i Leia znaleźli się na pokładzie Gwiazdy. - Kto - przestraszył się Jacek Nudysta - kto tam jest?? Usłyszałem szmery. - Jestem komornikiem - odpowiedział Gucio - i muszę przyznać, że pańscy dłużnicy.... - Dłużnicy? - zdziwił się Jacuś - przecież poszedłem z nimi na ugodę?? - Tia.... a spisał to pan? - No niezbyt - zasmucił się Nudysta. - Więc dobądź miecza i walcz z honorem! - Gucio wyciągnął miecz i podszedł do Jacka. - Yyyy.... litości! Ja jestem tylko pionkiem! - próbował przekupić rywala - ja was zaprowadzę do lorda Crashera.... - Nie - Gucio postawił własny warunek - zaprowadzisz nas do panelu sterowania osłoną przed jądrem. - No okej.... - odparł Nudysta. *** - Dobrze - powiedział pilotujący Tupet - Wampo, myślę, że możemy wlecieć już do szypu. Miejmy nadzieję, że droga do jądra jest już otwarta. Wlecieli. Wampa podziwiała widoki, a Tupet się spinał. - Wampo! - przestraszył się - co ty za kabelek jesz!? - Rawn rawn rawn - odparła zadowolona. - Przecież osłony nam były potrzebne, na wypadek, gdyby taje.... - nie dokończył słowa. Widać Crasher przewidział plan. Ucieczka nie była łatwa. Kręte korytarze robiły się coraz węższe. - Wampo! - przeraził się droid - musimy przyspieszyć! Taje nas gonią! Ale jeśli nie wyrobimy przed osłoną, która być może jest jeszcze włączona, rozbijemy się! - Rawn rawn rawn! - zlękła się Wampa. - Masz rację, to wszystko przez ciężar. - zgodził się Tupet - Wampo, poradzisz sobie ze sterowaniem? - Rawn - przytaknęła Wampa. - Dobra, wyskakuję.... - Tupet otworzył kokpit. *** - Dobra, sir Guciu - powiedział Nudysta - tutaj jest wajcha. Okej, możecie przełączyć. - Ale najpierw policzycie się ze mną! - niespodziewanie z komputera wyszedł Crasher. - Świetna kryjówka, co nie? - Dobra, Leio - zasmucił się Gucio - ta walka przeważy nasz przyszły los i los całej galaktyki. - dobył miecza. Rozpoczęła się walka. Jednak Crasherowi nikt nie dorówna w szermierce. W tym samym czasie Leia rozprawiała się z Nudystą, alem na pięści. Po tym, jak dała mu fangę w nos, kopnęła go i Jacek wpadł do małego, maciuciupkiego szypu i poleciał głośno krzycząc "nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...." - Leia - rozkazał Gucio - uciekaj do kapsuły! - Zostaję z tobą! - odkrzyknęła. - Nie! Jeśli coś mi się stanie, będziesz ostatnią nadzieją! - tym razem również nie dokończył słów, gdyż Crasher podłożył mu nogę i zsunął się w ten sam szyp, w którym Wampa walczyła z tajami. - Nawet nie masz pojęcia - zaczął Gucio trzymając się ostatnim tchem. - ....Co na siebie ściągam? - uśmiechnął się szyderczo Crasher. - Nie - również uśmiechnął Gucio - nie masz pojęcia, kto za tobą stoi. Crasher poczuł miecz świetlny za karkiem. Domyślił się, że to Kitemarus Mathhak. - Widziałem, że to ty jesteś Fulcrumem - zwrócił się do niego Gucio - do widzenia.... - puścił się w szyp.... powstał pożar. - Więc, Kit, teraz stajesz przeciwko mnie.... wiem że jesteś dobry, i darujesz mi życie - uśmiechnął się Crasher, jednak mylił się. Kit odrąbał mu głowę. - Teraz mogę ponownie umrzeć - wyszeptał i Gwiazda wybuchła. - Więc Wampie się udało - pomyślał. *** Następnego dnia na Jakku zorganizowano wielką balangę. Wszystkich zaproszono. Nawet przybyli Mariusz i Zbyszek, którzy - jak się okazało - byli więzieni w więzieniu we Wronkach w Kywalker. Ale najbardziej cieszyli się Leia, która uciekła kapsułą, Wampa, która odleciała V-wingiem, oraz Gucio - ponieważ skoczył idealnie na V-wing Wampy. A co się stało z Tupetem? Jak się okazało, miał wmontowany hipernapęd i również się ewakuował. I to jest szczęśliwe zakończenie .
dbkwik:resource/aA124QqkAuqSBN2ycTCChg==
  • 10(xsd:integer)
abstract
  • Kategoria:Opowiadania Kategoria:Sezon 3 OzK] __bezspisu__ __bezedycjisekcji__
Alternative Linked Data Views: ODE     Raw Data in: CXML | CSV | RDF ( N-Triples N3/Turtle JSON XML ) | OData ( Atom JSON ) | Microdata ( JSON HTML) | JSON-LD    About   
This material is Open Knowledge   W3C Semantic Web Technology [RDF Data] Valid XHTML + RDFa
OpenLink Virtuoso version 07.20.3217, on Linux (x86_64-pc-linux-gnu), Standard Edition
Data on this page belongs to its respective rights holders.
Virtuoso Faceted Browser Copyright © 2009-2012 OpenLink Software