Kreator - ja Spod moich palców Gruz i rdza Płaczesz Co znowu? Inspiracją krzywdzenia Bezwarunkowy czyn Bezwolna wola Bezmyślna, niechciana, świadoma "Co się stało?" Pytam setny raz Powiedz mi Co się stało W nas Wciąż guz Spod palców Wciąż rdza Kamienne odłamki Ruina sumienia - Ja Krew słona Wciąż i wciąż Spod paznokci Ironią, śmiechem i drwiną Spod powiek i warg Wygląda by przemówić przez szkło Złą barwą, goryczą złą A ja nie wiem dlaczego Łzawisz niezabliźniona Czy chcesz się na śmierć wyłzawić? Łza, łza Wśród dzieł tylu Jedynym dziełem Którego twórcą jestem Może być Dzieło Zniszczenia
Kreator - ja Spod moich palców Gruz i rdza Płaczesz Co znowu? Inspiracją krzywdzenia Bezwarunkowy czyn Bezwolna wola Bezmyślna, niechciana, świadoma "Co się stało?" Pytam setny raz Powiedz mi Co się stało W nas Wciąż guz Spod palców Wciąż rdza Kamienne odłamki Ruina sumienia - Ja Krew słona Wciąż i wciąż Spod paznokci Ironią, śmiechem i drwiną Spod powiek i warg Wygląda by przemówić przez szkło Złą barwą, goryczą złą A ja nie wiem dlaczego Łzawisz niezabliźniona Czy chcesz się na śmierć wyłzawić? Łza, łza Wśród dzieł tylu Jedynym dziełem Którego twórcą jestem Może być Dzieło Zniszczenia Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa