About: dbkwik:resource/aY-Y7I_6KpZk_bIorSRTBQ==   Sponge Permalink

An Entity of Type : owl:Thing, within Data Space : dbkwik.org associated with source dataset(s)

AttributesValues
rdfs:label
  • Gwiezdna Beka cz. 9: Plany, plany, planowanie, beka, tańce, bitwa(?), sranie
rdfs:comment
  • __BEZEDYCJISEKCJI__ Kategoria:Gwiezdna Beka Kategoria:Gwiezdna Beka/Opowiadania
Tytuł
  • Plany, plany, planowanie, tańce, bitwa, sranie
dbkwik:gwfanon/pro...iPageUsesTemplate
dbkwik:resource/qOXd0-3Ck0IsyNmghvH55g==
  • Jak zwykle po posiłku Wielki Hrabia Barry Kent poszedł do kibla. W tymże jakoś niezbyt czystym i nieidealnym miejscu świetnie się myśli nad sensem życia, wielkością kupy jaką się zrobi i innych głupich zazwyczaj sprawach. I umyślił nasz Barry kolejny atak na Jabbę. Tym razem zrobi to z zaskoczenia, atakując planetę we władaniu kuzyna Jabby Grubbo Hutta, czyli planetę Dandoran. Tymczasem na piaskowej planecie, także w Przestrzeni Huttów była świetna impreza. Zorganizowały ją władze miasta Mos Espy z okazji zwycięstwa jak i durnego święta tatooińskiego. Imprezce bacznie przyglądali się bohaterowie dnia. Jeden z nich, Arek postanowił włączyć się do świętowania. W tym celu porwał do tańca jakąś laskę i tańcowali. Świętowania końca nie było widać aż do wieczora. Wszyscy rozeszli się do swoich domów. Jedynym, który pozostał był Finn Adi-Dass, który postanowił tej nocy pooglądać gwiazdy z i spoza Układu Toine. Jedna z gwiazd świeciła się cały czas. Nie była to jednak gwiazda. Był to krążownik Foreman pod dowództwem Barrego Kenta. Na nim, a konkretnie na mostku siedział na tronie ze skóry sam Hrabia. - Bambo! Rusz tyłek i choć tu do mnie! - odezwał się głośno. - Bambo? Czarno to widzę, szefuńciu. Nie lepiej kogoś innego? Nie mam teraz czasu! - odpowiedział niecicho Bambo. - No weź i tu przyjdź! - trwała dyskusja. - To ważna sprawa, sprawa wprost dla ciebie. Bambo wreszcie ruszył się z fotela i poszedł do swojego szefa: - Co się dzieje?! - Każ swym żołnierzom lecieć czym prędzej na Tatuan, stamtąd prościutko na Dandoran. - wyjaśnił Kent - A czemu na Tatuan? Przecie to zadupie! - zdziwił się wielce Bambo. - Nie marudź tylko każ! Bambo odszedł od tronu, aby pójść do bufetu, gdzie zamówił swoje ulubione ciasto - murzynka. *** A jak już o sraniu w tytule mowa Szymek także poszedł to zrobić. Ale nie myślał, aby załatwić potrzebę. Nastał kolejny ranek. Słońce mocno grzało. Jabba cieszący się życiem wyszedł ze świtą na spacer. "Szedł" tak troszku, aż doszedł do skiffa. Wraz z załogą swą poleciał nim do miasta. Pod tym miastem czekali na nich protagoniści serii. Wszyscy wybrali się do nowo powstającego miasteczka Mos Hessa. Co się tam działo? Tego się dowiecie!
dbkwik:resource/aA124QqkAuqSBN2ycTCChg==
  • dziewiąta
abstract
  • __BEZEDYCJISEKCJI__ Kategoria:Gwiezdna Beka Kategoria:Gwiezdna Beka/Opowiadania
Alternative Linked Data Views: ODE     Raw Data in: CXML | CSV | RDF ( N-Triples N3/Turtle JSON XML ) | OData ( Atom JSON ) | Microdata ( JSON HTML) | JSON-LD    About   
This material is Open Knowledge   W3C Semantic Web Technology [RDF Data] Valid XHTML + RDFa
OpenLink Virtuoso version 07.20.3217, on Linux (x86_64-pc-linux-gnu), Standard Edition
Data on this page belongs to its respective rights holders.
Virtuoso Faceted Browser Copyright © 2009-2012 OpenLink Software