Superdługie linie poznańskich tramwajów to chluba miasta i jego podstawa. Tam gdzie nie jedzie bimba, tam nie ma miasta. Linii jest akurat w tym momencie dwadzieścia jeden (licząc nocnik…tfu nocny), ale kto wie, jak długo się utrzyma ten stan rzeczy. Niektórzy mówią o liniach widmo…
Superdługie linie poznańskich tramwajów to chluba miasta i jego podstawa. Tam gdzie nie jedzie bimba, tam nie ma miasta. Linii jest akurat w tym momencie dwadzieścia jeden (licząc nocnik…tfu nocny), ale kto wie, jak długo się utrzyma ten stan rzeczy. Niektórzy mówią o liniach widmo…