Choć danyś mi jest jeno na krótki ciąg godzin, Cień śmierci mojej duszy nie straszy weselnej. Przez wieczność już nie było mnie przed dniem narodzin, A mędrzec dawno uczył mnie, żem jest śmiertelny.
Choć danyś mi jest jeno na krótki ciąg godzin, Cień śmierci mojej duszy nie straszy weselnej. Przez wieczność już nie było mnie przed dniem narodzin, A mędrzec dawno uczył mnie, żem jest śmiertelny.