| abstract
| - Anarchia Totalnej Porażki - Odcinek 1 Chris: Witajcie ludziska! Oto siódmy sezon: Anarchia Totalnej Porażki. Występuje w nim czternastu zawodników, w tym siedmiu nowych frajerów do tępienia. Jak myślicie, czy zadania będą prostsze? Mówię wam od razu, że jesteście w bardzo dużym błędzie. Oglądajcie, Anarchię Totalnej Porażki! Mamo i tato wszystko gra - Kamera lata gdzie popadnie, aż zatrzymuje się na dachu. Widzę Was wciąż w moich snach - Kamera się przybliża. Kim chcę być o to pytacie mnie - Cloudy wytwarza kolejną machinę, a Heaven w nią kopie. I myślę, że to już dobrze wiem - Machina wybucha, a tam stoi Lilien, który się śmieje. Ja chciałbym być sławny - Mike rzuca, w Lilien kamieniem, ten się przewraca, potem chłopak zaczyna się śmiać, Zoey na niego patrzy nerwowo, a Mike odsuwa od niej kamienie i się drapie po głowie. Chcę blisko słońca sobie żyć - Justin zaczyna się opalać. W tej drodze nie przeszkodzi mi nic - Rocky odpala rakietę, a ta leci wprost na Justina. Spakowane torby na drogę już mam, kiedyś dojdę tam - Duncan złości się na Arkadiusa, a ten mu macha łapą przed oczami. Bo ja chciałbym być sławny - Sugar je cukierki, a jeden eksploduje. Na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na - Jasmine skacze na skakance i podnosi rękę do góry, a Victoria klaszcze w dłonie. Ja chcę sławnym być, chcę sławnym być, ja chciałbym być sławnym - Annaliese modli się do Boga i całuje zdjęcie. Ja chcę sławnym być, chcę sławnym być - Gdy dach się zawalił, Cloudy i Heaven uciekają. Ja chciałbym być sławnym - Nagle pokazuje się Scott, który chce przytulić Annaliese, a ta go uderza. Zakończenie - Następnie pojawia się Chris przebrany za Kła, Scott ucieka, wszyscy gwiżdżą w rytm muzyki, Annaliese drapie się po głowie i jest napis: Anarchia Totalnej Porażki. Chris: Na czym to ja? Ano tak, powitajmy gorąco czternaście zawodników, którzy po raz pierwszy wezmą udział w sezonie. Chris: Powitajmy Duncana z Wyspy Totalnej Porażki! Duncan: Nie za bardzo Ci wychodzą te występy? Chris: Nie ważne. Stań z boku. Duncan: Jasne, panie prowadzący. Chris: Oj, bo jeszcze mnie zaczniesz onieśmielać. Powitajmy teraz Sugar. Sugar: Czy to kolejna słodka edycja? Chris: Sugar, ile mieliśmy to powtarzać? Sugar: Morda w kubeł. Gdzie mam stanąć? Chris: Stań obok Duncana. Sugar: Ok. Chris: Teraz przywitajcie Scotta z Zemsty Wyspy. Scott: Siemanko! Duncan: Znowu? Scott: Jakbyś nie wiedział, jestem lepszy od Ciebie. Sugar: Jesteś antagonistą? Scott: Tak. Sugar: No to policz się ze mną, frajerze. Scott: I nawet ona bierze udział? Chris: Niestety, tak. Sugar: Niestety? Chris: Ała! Delikatniej! Scott, stawaj! Scott: Kumam przekaz. Chris: Następny zawodnik cierpiał na osobowość wieloraką, Mike! Mike: Hej! Duncan: Kup se klej Malu. Mike: Do twojej głupiej świadomości. Dwa lata udało Ci się przesiedzieć w kiciu, ale jeszcze 1,8 lata temu pozbyłem się Mala. Duncan: Nie uwierzę, póki nie zobaczę Chris: Wystarczy! Mike stań! Powitajmy teraz Jasmine. Sugar: Co? Mike: Co? Jasmine: Nic. Nauczylibyście się kultury, dzieci ze wsi. Sugar: Przynajmniej nie powiedziała dziecko neo. Jasmine: Takich dzieci neo to już chyba nikt nie wychował. Sugar: Do kogo to było? Jasmine: Nie mówi się co, tylko słucham moja panno. Teraz gdzie mam stanąć? Chris: Stań gdzie ta reszta. Jasmine: Ciekawe, kto jeszcze ma zaszczyt się ze mną policzyć. Chris: YYY... Komandoska Zoey. Jasmine: Słucham? Zoey: Do mnie się mówi ,,co`` ty pokrako. Mike: Ogar. Zoey: Mikey, skarbie, to tylko powitanie. Mike: Ile razy to przerabialiśmy? Nie mów do mnie Mikey. Sugar: O mój boże! <śmieje się="się"> Zoey: Zamkniesz się wreszcie? Stanę idiotko przy tobie. Sugar: Ciebie właśnie wychowali idioci. Zoey: Jak tak możesz mówić o moich rodzicach? Chris: Powitajmy Justina. Justin: Mam nadzieję, że ten program nie zepsuje mi urody. Zoey: Uzurpurator. Justin: Nie musisz mi wypominać Mike: Tiaaa... Kto następny na liście? Słyszałem, że będą nowi, dawać mi tych frajerów. Chris: Nie spodoba ci się, oto Heaven. Heaven: Kto powiedział frajerów, bo na kilometr to usłyszałam. Zoey: Masz duże ucho? Przepraszam, uszy? Heaven: Weź się odwal. Powiedzcie, kto mnie nazwał frajerem, bo takim wyciskam soki z uszu! Scott: WoW! To zrobił Mike. Heaven: I z czego niby WoW? Który to frajer? Zoey: Chłopak z czarnymi włosami i nie jest antagonistą. Scott: Ten co miał osobowość wieloraką. Heaven: Nie musicie mi przypominać, ten debil mnie strasznie denerwuje i właśnie jest antagonistą, to on sobie wymyślił te żałosne osobowochy, nawet z nimi mógłby mnie nie pokonać. Wygram ten program na 1000% i wy nawet nie przeszkodzicie, ani nie kiwniecie palcem. Mike: Mów sobie ile chcesz, ja cię nie słucham. Chris: Koleżankę zapraszam, i przywitajmy Cloudy. Cloudy: Dzień dobry, miło mi was poznać. Heaven: Wynoś się z programu! Jakim cudem ty tu się znalazłaś? Chris: <śmieje się="się"> rodzinny interesik się kroi. Mike: To twoja siora? Heaven: Mike: AAA!! Muszą dziewczyny zawsze tutaj? Cloudy: Dobrze zrobiłaś. Nikt nie będzie się śmiał z naszej rodziny. Heaven: Masz rację, ale i tak Cię nienawidzę. Cloudy: Mam opowiedzieć o twojej przygodzie? Annaliese: O jakiej przygodzie? Chris: Powitajcie Annaliese! Annaliese: Siemano! Ty skarbie, ale jesteś napalony . Mam nadzieję, że ta biadolica nie jest z tobą w związku . Zoey: Haha! To mój chłopak, ale żeś walnęła tym razem. Mike: <śmieje choć="choć" niepewnie="niepewnie"> Annaliese: Skarbie, nie zwracaj uwagi na tą idiotkę, jest głupia i blada. Takie związki w miga się rozpadają. Jasmine: Masz coś do Shawna, albo do mnie? Sugar: I do mnie? Jasmine: I jak masz czelność występować w tym programie? Sugar: Zgoda, Jasmine? Jasmine: Z tobą na pewno, przyjaciółko Annaliese: Ty masz na imię Jasmine? Powinnaś chodzić z takim cudem świata! Jasmine: Cudem świata zaraz będzie twój pogrzeb! Chris: Uwielbiam takie akcje <śmieje się="się">. Dobra, stań, bo twojego blasku to już chyba za dużo. Heaven: Jasne. Annaliese: Heaven: Moja głowa. Cloudy: Obym z nią nie była w drużynie. Chris: Dobra, teraz Rocky twoja kolej. Rocky: Gdzie są nasze cieniasy? Annaliese: Tutaj. Rocky: Miło mi, ja jestem Rocky. Annaliese: Miło mi cię poznać, frajerze. Rocky: <śmieje się="się"> Annaliese: Ech to życie... Zoey: Kto dalej? Chris: Mogłoby tak być do końca, ale zmarnowaliście pięć minut! Program trwa trzydzieści minut i nie mamy co się ociągać. Dobra witam Arkadiusa, Victorię i .... Victoria: Może tak trochę grzeczniej MCLean'ie? Chris: Zgoda, frajerko. Victoria: Jeszcze się policzymy. Chris: I ... Rocky: Czemu jesteś zła na Chrisa? Chris: I ... Victoria: Nie, nie jestem zła, po prostu... Chris: I ... Scott: Kto to jest Victoria? Chris: Zamknąć paszczeńki! Nie dość, że marnujecie czas na te pogawędki ale mi przeszkadzacie prowadzić program! Chris: Powitajcie Lilien! Lilien: Siema! Zoey: . *****! *****! Stawaj tam ty *****! Lilien: **********. Chris: Meh... Zawodzicie mnie... Miało nie być wulgaryzmów. Chris: Dobra, ustalamy zasady i drużyny. Chris: Wiecie, że zastępca jest Chef Hatchet i znowu jadacie jego dania. A teraz czas na drużyny. Chris: Sugar, Cloudy, Zoey, Heaven, Justin, Duncan i Lilien to Typowi Optymiści! Heaven: Ja z tą frajerką w drużynie? Zapomnij MC. Sugar: Bez Jasmine to już nie to samo, jak mam być optymistką? Duncan: Czy to w ogóle ma sens do naszego zachowania? Chris: Nie, ale to zabawne, że zrobiliśmy wojnę Optymiści vs Pesymiści. Dowiecie się później. Mike: Nie będę z Zoey Chris: A drużyna druga to Rocky, Arkadius, Mike, Scott, Annaliese, Victoria i Jasmine. Nazywacie się Wieczni Pesymiści! Rocky: Ju-pi-du! Arkadius: Czuję się zaszczycony. Victoria: Już wiem, czemu Mike jest w Pesymistach. Chris: Bo? Victoria: Bo się wiecznie smuta. Pamiętacie pierwszy odcinek 4 sezonu? Wtedy Mike miał minę smutasa, gdy uratował Zoey. Heaven: A czarne charakterki zawsze się smutają, bo są głupie i żałosne. Jasmine: A podoba Ci się twoja drużyna? Heaven: Tak. Co? Nie! Chris: Tak myślałem. Zaczynamy za godzinę wyzwanie! Chris: Zapomniałem! Jeszcze mamy Pokój Zwierzeń. Zapraszam nowych! Tutaj będzie mogli korzystać z niego, żeby mówić widzom, co tylko chcecie, ale żadnego wulgaryzmowania, bo jesteście szpiegowani przez kamery! Zrozumiano? Victoria: Jak w horrorze. Heaven: Gorzej być nie może. Lilien: Jest zasada pracuj-twórz. Chris: Czas na wyzwanie. Czas na tor przeszkód. Która drużyna go przejdzie jako pierwsza, wygrywa. Cloudy: Dajecie radę? Zoey: Jasna sprawa. Cloudy: No to w drogę. Duncan: Woo-hoo! I to rozumiem! Annaliese: Zabieraj tę łapę! Victoria: To gdzie ją mam położyć? Annaliese: W ciemnej pupie możesz. Rocky: Uspokójcie się, przechodzimy dopiero przez poziom woda. Za nami jeszcze trzy poziomy, będziecie się odzywać i zabraknie wam tchu. Victoria: Słucham Rocky'ego. Victoria: Chyba zakochałam się w Rocky'm. Zauroczył mnie. Rocky: Victoria jest jedną ładniejszych dam, jaką widziałem. Muszę przyznać, że mnie zaskoczyła odwagą. Lilien: Ja tobie i sobie mówię (2x) A jej najlepsza ****, tutaj w *****! Zoey: Zamknij się patałachu! Cloudy: Stooop! Ratujcie ją! Justin: Zoey: Jak wiecie, od czwartego sezonu kocham Mike'a, ale ten Justin, och Justin, on jest po prostu boski! Justin: Muszę przyznać, że uwodzenie Zoey świetnie mi się powodzi, na koniec ją wyrzucę i zostanie ten frajer Lilien. Jasmine: Nałykałam się błota, ale nic nie szkodzi. Rocky: I dobrze, bo została nam tylko lawa. Victoria: Przy lawie wyglądasz słodko. Rocky: Ty też Mike: Rocky: I to już koniec. Została nam lawka i mam tutaj patyczek długi. Chris: Świetnie! Ten patyczek jest ułatwieniem dla was. Rocky: Podziwiam Jasmine, Victorię i Chrisa za charakter, ale jeszcze nie wiem, jak z Chefem Hatchetem. Chef: Dobrze wam idzie, dzielne żołnierzyki, ciekawe czy się spalicie. Rocky: Ja się aż spale z wrażenia Duncan: Kiedy przegramy, to przez Lilia. Lilien: Njue jestem Lilie. Zoey: Tego gnoja to ja nie chcę wi... Chris: Zwyciężają Pesymiści! Pesymiści: Ju-pi-du. To zasługa Rocky'ego! Nasz dzielny bohater! Rocky: Oj dziękuję. Chris: Optymistów zapraszam na eliminację. Chris: W następnej kabince znajdziecie siedem kartek, macie też nożyczki. Potnijcie jedno zdjęcie osoby, którą chcecie wysłać do domu. Rozumiemy się? Chris: Oddaliście już głosy. Otrzymujecie ponownie Chrisy z czekolady. Osoba, która nie otrzyma Chrisa, pójdzie kopo-metą. Pamiętacie może kopo-start? To on was zaniesie do domu. Kto zostaje? Jeden głos na Zoey Lilien: Tak... Jeden głos na Liliena Lilien: Nie... Drugi głos na Zoey Zoey: Cholera... Drugi głos na Liliena Lilien: FUUUUUUck! Chris: Trzeci głos na... I odpada... LILIEN! Lilien: Nienawidzę was debile! Spotkamy się u adwo... KAAAAAAAAAAAAAATAAAAAAAAAAAAAAA! Chris: Miło mi było go poznać. Pierwszy nowy poleciał do domu. Kto tym razem odpadnie? Dowiedzcie się tego oglądając... Anarchię... Totalnej... Porażki! Lilien: Co za frajerzy, jak ja ich nie cierpię Lilien: RATUNKU! Kategoria:Odcinki Anarchii Totalnej Porażki
|