| rdfs:comment
| - Nie popadajmy jednak w samozachwyt, jak to zrobił już nasz Złotousty Łukasz Kruczek. My mamy inną teorię sukcesu: 1.
* Polacy w ciągu sezonu często odpadali już w kwalifikacjach, więc oddali mniej skoków niż inni i mniej się zmęczyli. 2.
* Reszta drużyn jest zmęczona sezonem. 3.
* Austriacy, którzy mieli wygrać, imprezowali dzień wcześniej. Na kacu zajęli czwarte miejsce. 4.
* Ville Larinto puścił mokrego bąka na rozbiegu, przez co rozkojarzył się i skoczył 111 metrów, dzięki czemu Finowie nas nie wyprzedzili. 5.
* Statystycznie rzecz biorąc, musiał nadejść taki dzień, w którym żaden polski skoczek nie zepsułby skoku... 6.
* Reprezentanci rywali chcieli sprawić urodzinową niespodziankę Szaranowi.
|
| abstract
| - Nie popadajmy jednak w samozachwyt, jak to zrobił już nasz Złotousty Łukasz Kruczek. My mamy inną teorię sukcesu: 1.
* Polacy w ciągu sezonu często odpadali już w kwalifikacjach, więc oddali mniej skoków niż inni i mniej się zmęczyli. 2.
* Reszta drużyn jest zmęczona sezonem. 3.
* Austriacy, którzy mieli wygrać, imprezowali dzień wcześniej. Na kacu zajęli czwarte miejsce. 4.
* Ville Larinto puścił mokrego bąka na rozbiegu, przez co rozkojarzył się i skoczył 111 metrów, dzięki czemu Finowie nas nie wyprzedzili. 5.
* Statystycznie rzecz biorąc, musiał nadejść taki dzień, w którym żaden polski skoczek nie zepsułby skoku... 6.
* Reprezentanci rywali chcieli sprawić urodzinową niespodziankę Szaranowi. Tak czy inaczej Kamil Stoch, Łukasz Rutkowski i Adam Małysz stanęli na podium. Razem. A przyglądał się temu Łukasz Kruczek, który sukces przypisał sobie, który tak naprawdę wypracował Hannu Lepistoe z Adamem Małyszem. Jestem z nich dumny i nie, nie zapomniałem o Huli, po prostu nadal nie uważam go za członka drużyny – powiedział Kruczek. I tak historia zatoczyła koło. Siedem lat temu Polacy byli trzeci w Villach na K90. Wtedy skokom Aleksandra Herra zawdzięczaliśmy fartowne podium. Dziś zawdzięczamy je Ville Larinto, a w obu przypadkach tę samą dumę czuł Łukasz Kruczek. Wtedy jako zawodnik, dziś – jako trener.
|