About: dbkwik:resource/LWNMi26XbmBoQo741vxxbQ==   Sponge Permalink

An Entity of Type : owl:Thing, within Data Space : dbkwik.org associated with source dataset(s)

AttributesValues
rdfs:label
  • Snobom
rdfs:comment
  • Już mi was wszystkich dość! Chcę sobie jechać samopas, Widzieć, jak kwitną sady, słyszeć, jak brzęczą pszczoły, Zobaczyć błękit wiosenny i lot obłoków wesoły, W przydrożnej karczmie za wsią zatrzymać się na popas. Chcę dmący ciepły wiatr poczuć nad zagonami, Usłyszeć, jak konie parskają, jak ptaki zrywają się z krzykiem, Zjechać nad rzeki błysk, którą czerń promu plami, I sunąć z promem het, rozmawiać z przewoźnikiem. O rzecznym ptactwie mówić, o trzcinie i o łozie, O tęgiej zimie łońskiej i o tym, jak w niedzielę Woziło się tu promem i chrzciny, i wesele, A wczoraj pogrzeb z trumną na drabiniastym wozie. O jakże mi już trzeba popatrzeć w śmierć i w życie Przez prosty uśmiech ludzki, przez słońce i przez wodę, Przypomnieć sobie wszystko, co jest wieczyście młode, Z daleka od was wszystkich
dcterms:subject
dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
  • Wiersz
dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
Autor
  • Bronisława Ostrowska
abstract
  • Już mi was wszystkich dość! Chcę sobie jechać samopas, Widzieć, jak kwitną sady, słyszeć, jak brzęczą pszczoły, Zobaczyć błękit wiosenny i lot obłoków wesoły, W przydrożnej karczmie za wsią zatrzymać się na popas. Chcę dmący ciepły wiatr poczuć nad zagonami, Usłyszeć, jak konie parskają, jak ptaki zrywają się z krzykiem, Zjechać nad rzeki błysk, którą czerń promu plami, I sunąć z promem het, rozmawiać z przewoźnikiem. O rzecznym ptactwie mówić, o trzcinie i o łozie, O tęgiej zimie łońskiej i o tym, jak w niedzielę Woziło się tu promem i chrzciny, i wesele, A wczoraj pogrzeb z trumną na drabiniastym wozie. O jakże mi już trzeba popatrzeć w śmierć i w życie Przez prosty uśmiech ludzki, przez słońce i przez wodę, Przypomnieć sobie wszystko, co jest wieczyście młode, Z daleka od was wszystkich, którzy mię tak nudzicie! W gruz się walą dostojne spichrze Kazimierza, Co gromadziły ziarno na głody i siewy; Trzęsą sercami liści stare białodrzewy I pluszcze w piach wiślany fala wiecznie świeża. Na kazimierskim rynku pod zmurszałą ścianą Zeszły się dwie staruszki i stoją pod progiem: - Dziś obok, moja pani, był ksiądz z Panem Bogiem... - A jakże, moja pani, był - był dzisiaj rano... W wirydarzu klasztornym pękają kasztany I uderzają twardo o płyty kamienne. Słodkie jest uśmiechnięte południe jesienne, Co takim ciepłym słońcem złoci białe ściany. Z jednej strony rzeki jest sad i dom, Z drugiej kościół i cmentarz. A po rzece płynie cicho prom - Chyba jeszcze pamiętasz? Długi błysk, kiedy się zjeżdża do brzegu, I wielka pluskająca płaszczyzna fal. Konie stoją cicho w szeregu, Przewoźnicy wołają, obłoki płyną w dal. Nie widać nic - jest wielka płynąca wstęga, Nad nią rybitwy jak modlitwy i sny. Nie jesteś nigdzie - myśl brzegów nie dosięga, Wszystko pluszcze i świeci, faluje i drży... Image:PD-icon.svg Public domain
Alternative Linked Data Views: ODE     Raw Data in: CXML | CSV | RDF ( N-Triples N3/Turtle JSON XML ) | OData ( Atom JSON ) | Microdata ( JSON HTML) | JSON-LD    About   
This material is Open Knowledge   W3C Semantic Web Technology [RDF Data] Valid XHTML + RDFa
OpenLink Virtuoso version 07.20.3217, on Linux (x86_64-pc-linux-gnu), Standard Edition
Data on this page belongs to its respective rights holders.
Virtuoso Faceted Browser Copyright © 2009-2012 OpenLink Software