| rdfs:comment
| - Doliny i góry, Wyżyny i chmury, Obłok nieba z rana, Skrzydła jaśnie pana, Wielki ogon niesie, -Smok! Ratujmy się! Pali drzewa w lesie, Lasów już jest mało, -Do boju stanę z nim! Domów się zachciało, Ludzi, rozproszonych, -Biada nam, ach biada! Małych i spłoszonych, Biednych w swej głupocie, Z góry ryczy w locie, Krzyki, jęki, wrzawa, Śmiertelna zabawa, Wyspa zamieszkana, Smokom odebrana, Prawnie się należy, Ryk się echem szerzy, Wzrok skupiony, dziki, Królom miesza szyki, Spala ich w popioły, Tworzy krwawe doły, Zabija i dmucha, Ognia zawierucha, Już wszyscy spaleni, W ogniu zatopieni, Wioska skarbów nie miała, Sama tego chciała, Zemsta słodką była, Wreszcie się ziściła, Wyspa była ludzi, Lecz gdy smok się budzi, Ziemie znów są jego, Pana Wszechmocnego.
|
| abstract
| - Doliny i góry, Wyżyny i chmury, Obłok nieba z rana, Skrzydła jaśnie pana, Wielki ogon niesie, -Smok! Ratujmy się! Pali drzewa w lesie, Lasów już jest mało, -Do boju stanę z nim! Domów się zachciało, Ludzi, rozproszonych, -Biada nam, ach biada! Małych i spłoszonych, Biednych w swej głupocie, Z góry ryczy w locie, Krzyki, jęki, wrzawa, Śmiertelna zabawa, Wyspa zamieszkana, Smokom odebrana, Prawnie się należy, Ryk się echem szerzy, Wzrok skupiony, dziki, Królom miesza szyki, Spala ich w popioły, Tworzy krwawe doły, Zabija i dmucha, Ognia zawierucha, Już wszyscy spaleni, W ogniu zatopieni, Wioska skarbów nie miała, Sama tego chciała, Zemsta słodką była, Wreszcie się ziściła, Wyspa była ludzi, Lecz gdy smok się budzi, Ziemie znów są jego, Pana Wszechmocnego. Image:CC-BY-SA icon.svg cc-by-sa
|