| abstract
| - Jak co roku, Rosjanie wbrew całemu światu obchodzą Boże Narodzenie w styczniu. A co kupują na podarunek nasi wschodni sąsiedzi? Kromkę chleba ze smalcem? Podręcznik młodego agenta? A może po prostu butelkę wódki? Nie! Rodacy Putina masowo zakupują szczury! Sklepy zoologiczne przeżywają oblężenie. Nieważne, czy śniady, czy wędrowny – ważne, że jest brudny i śmierdzi – mówią zadowoleni konsumenci. A co na to sprzedawcy? Dla nas to bardzo dobrze. Sasza pójdzie do piwnicy… to znaczy, na fermę, przyniesie parę pupilków (z rodowodem oczywiście!), a za to, co zarobimy, to i się coś odłoży i jeszcze na trutkę… yyy… to znaczy, na specjalistyczną karmę starczy – odpowiada sprzedawca zacierając ręce. Zapowiadana jest także promocja: Kup szczura, a pchły dostaniesz gratis!
|