| dbkwik:resource/qOXd0-3Ck0IsyNmghvH55g==
| - Tatujin. Taka sraka planeta co im się w łbach przewraca. A jednak! Mieszka tam sporu kosmitów i człowieków. Takim jednym jest Arek Warka, co od Watta kupił wczorej droida co go zwie Majtuch. Jest to dwójka idiotów. Dzisiaj dołączył do nich ktoś inny...
Dnia tego dziewiątego roku Beby czterdziestego na Tatooine pojawił się cyrk znany w całej Galaktyce! W cyrku były Rancory, pustynne szczury, Loth-Koty, Słodkorożce i inne rasy. Przywodca cyrkowców, Maciej Szot zaczął przedstawienie. Byli na nim nasi idioci
Koty tańczyły, szczury skakały, a Rancory... wiecie co. W tym momencie przyjechał Jabba. Kazał dać mu bilet za free.
- Nie ty tłusta przerośnięta góro szlamu! - powiedziała ekspedientka, a to były jej ostatnie słowa...
Po skończonym przedstawieniu, Jabba kupił Rancora , a Arek poznał kolegę, tak zwanego Hana Kovalskyego. Jan został jednak zabity przez Rancora.
Rodzi się pytanie... Po co Jabbie Rancor? Po poprzedni poleciał na Dantooine, poszedł z buta do Kywalker, stanął na klocek Lego, a w szale zdemolował Kafe Rancor. Po incydencie został uśpiony przez SJdU.
|