| dbkwik:resource/qOXd0-3Ck0IsyNmghvH55g==
| - - Mało mnie interesuje że nie lubisz wątróbki! - krzyknęła Krowa Agata - Leio, kochana, weź przemów Chewiemu do rozsądku.
- Nie, wczoraj gadałam z Chewbaccą.
- Dobra, spróbujemy inaczej.... - uspokoiła się krowa - Chewbacco, słoneczko, proszę, zjedz tę wątróbkę....
- Rawn rawn rawn! - powiedział zdenerwowany Wookiee.
- Zbyszku, przetłumacz mi to, w tej chwili.
- Nie przetłumaczę.
- A to niby czemu?? - zdziwiła się krowa.
- Bo nazwał cię....
***
Mijały dni. Przyjaciele pewnego razu przy kolacji mięli bardzo sympatyczną dyskusję.
- Słuchajcie - zaczął Mariusz - Jedi przeszli na ciemną stronę i współpracują z Crasherem. Nową stolicę mają w Kywalker. Włamiemy się tam i rozprawimy się z nimi.
Po krótkiej naradzie i małej potyczce ze szturmowcami, przyjaciele stali już przed ratuszem. Zadzwonili grzecznie do drzwi.
- Miło mi państwa przywitać w ratuszu - powiedział Jacek Nudysta, sekretarz, który właśnie otworzył drzwi. - dowódca Crasher jest tymczasowo nieobecny, ale zaprowadzę państwa do mistrza Windu i Ki-Adi-Mundiego. Jakby co, Mundi został z powrotem ożywiony.
Gucio, Mariuszek, Zbyszek, Chewbacaa i Leia Juniorka szli długim korytarzem już dobre 8 minut. Pod koniec znaleźli się w gabinecie, w którym znajdowało się duże biuro i dwa taboreciki. Mace Popatrzył chwilę na Leię, i powiedział:
- Leio.... Leio, kochana córeczko, ty żyjesz??
- Tia.... zamknij się stary bo narobisz mi obciachu.
- Zaraz zaraz - zdziwił się Ki-Adi-Mundi - przecież to są ci buntownicy, co my ich mamy złapać....
- Mięliście! - uśmiechną się Mariusz - Gucio, ja zajmę się Macem, a ty weź Mundiego!
Rozpoczął się pojedynek. Niestety, przegrywający Jedi zawołali na pomoc nowych szturmowców, którzy przylecieli i obstawili wszystkie wejścia.
- To waszej dyspozycji, sir. - zgłosił się Jacek Nudysta.
- Już po was.... - szyderczo zaśmiał się Mace.
I rzeczywiście, nie było zbyt kolorowo. Ostatnia nadzieja przepadła. Wtem, nie wiadomo skąd, z okna było widać Sokoła pilotowanego przez krowę Agatę.
- Krowa ratuje wszystkich, muuuuu....
- Zestrzelić ją! - wkurzył się Ki-Adi.
- To raczej ja was zestrzelę, a raczej popsikam mlekiem! - i krowa psiknęła mlekiem Windu i Mundiego.
(Ciąg dalszy już wkrótce....)
|