| rdfs:comment
| - W dalekiej krainie pewna panna mieszka, w zamku wysokim, w strzelistej wieży. Spogląda z góry, jak płynie rzeczka, jak drzew korony zieleń odziewa. Tam ptak przysiada na bzu gałązkach, tam wody blask przestrzeń olśniewa. Dziewczynę obraz zachwyca co dnia, o każdej porze maluje inny, zmienny, cudowny, barwny krajobraz, a jego zmianom pan Czas jest winny. Zimą maluje bieli połacie, wiosną kwiatami zdobi zieloność, latem słoneczko na piasku macie, jesienią rdzawe lasu postacie.
|
| abstract
| - W dalekiej krainie pewna panna mieszka, w zamku wysokim, w strzelistej wieży. Spogląda z góry, jak płynie rzeczka, jak drzew korony zieleń odziewa. Tam ptak przysiada na bzu gałązkach, tam wody blask przestrzeń olśniewa. Dziewczynę obraz zachwyca co dnia, o każdej porze maluje inny, zmienny, cudowny, barwny krajobraz, a jego zmianom pan Czas jest winny. Zimą maluje bieli połacie, wiosną kwiatami zdobi zieloność, latem słoneczko na piasku macie, jesienią rdzawe lasu postacie. I wie dziewczyna, że gdzieś królewicz błądzi i szuka, kluczy i wierzy, że swoją pannę kiedyś zaprosi do tego świata bajecznych przeżyć. Pokona smoka, trolle złośliwe, nie da się okpić złej czarownicy. Bo w jego sercu pragnienie żywe cudu uśmiechu oblubienicy.
|