| rdfs:comment
| - Wszystkie sady kwitnące ścięto na bramy tryumfalne. O, jakież będą owoce, kiedy przyjdzie lato upalne? O, nie będzie owoców! O, nie będzie czerwonych czereśni! Nie odświeżą nam warg spieczonych - zerwane w kwieciu za wcześnie! W białych płatkach wiśniowych zdeptanych stopą zwycięską Wiosna naszego tryumfu jest lata naszego klęską. Wiosna tka radośnie zielony gobelin Wokół omszałego posągu z kamienia; Z rezygnacji mojej zapomnianych szczelin Wypełzają, wypełzają wspomnienia. Lecą jak komary w czeremchowej woni, W złotym miodzie klonów, w narcyzowej grzędzie; Dżwięczek ich fałszywy ucho moje goni, Leci za mną - leci za mną wszędzie. Próżno mię osnuwasz w gobelin wiosenny, Próżno mię czarujesz w czeremchowej bieli; Jestem obok ciebie jak posąg kamienny, Brzęk komara - brzęk komara nas dzieli.
|
| abstract
| - Wszystkie sady kwitnące ścięto na bramy tryumfalne. O, jakież będą owoce, kiedy przyjdzie lato upalne? O, nie będzie owoców! O, nie będzie czerwonych czereśni! Nie odświeżą nam warg spieczonych - zerwane w kwieciu za wcześnie! W białych płatkach wiśniowych zdeptanych stopą zwycięską Wiosna naszego tryumfu jest lata naszego klęską. Wiosna tka radośnie zielony gobelin Wokół omszałego posągu z kamienia; Z rezygnacji mojej zapomnianych szczelin Wypełzają, wypełzają wspomnienia. Lecą jak komary w czeremchowej woni, W złotym miodzie klonów, w narcyzowej grzędzie; Dżwięczek ich fałszywy ucho moje goni, Leci za mną - leci za mną wszędzie. Próżno mię osnuwasz w gobelin wiosenny, Próżno mię czarujesz w czeremchowej bieli; Jestem obok ciebie jak posąg kamienny, Brzęk komara - brzęk komara nas dzieli... Czeremchy mokre, kasztanów lepkie listki, Podmuch wiosennych burz. Przeminie wszystko i znów powróci wszystko - I cóż? Trzeba układać rymów gałązeczki skrzydlate, Nie wstydzić się uśmiechów ni łez, Sprzedawać wiersz wiosenny jak zieloną sałatę, Jak bez - Image:PD-icon.svg Public domain
|