| Attributes | Values |
|---|
| rdfs:label
| |
| rdfs:comment
| - Lnów mych ofiarnych lazurowe fale Szemrzą mi dziwnie łagodnie i miękko, Niby daleką matczyną piosenką, W której się budzą wszystkie zmarłe żale - Że od pól moich, z błękitnych niw lnianych, W serce me falą daleką powraca Cała milcząca zatracona praca I cała gorycz łez w ten łan spłakanych. Ale już płakać nie będę! nie będę! Ni wstecz poglądać, ni szukać odpłaty: Jeno mój zbiorę len i nić wyprzędę, I tkać zeń będę zgrzebnych płócien szmaty. A potem bielić na słońcu! na słońcu! Na skwarnym blasku i w wodzie ze zdroja, Aż łaską światła spromieni się w końcu I wybieleje szara praca moja. A z onych płócien we słońca powodzi, Z lnów, które wichry mi twoje zasiały, Uszyję żagiel ostatni mej łodzi - Żagiel odlotny - biały - biały - biały -
|
| dcterms:subject
| |
| dbkwik:resource/WglBShsp9V9mYtToH6YeZw==
| |
| dbkwik:wiersze/pro...iPageUsesTemplate
| |
| Autor
| |
| abstract
| - Lnów mych ofiarnych lazurowe fale Szemrzą mi dziwnie łagodnie i miękko, Niby daleką matczyną piosenką, W której się budzą wszystkie zmarłe żale - Że od pól moich, z błękitnych niw lnianych, W serce me falą daleką powraca Cała milcząca zatracona praca I cała gorycz łez w ten łan spłakanych. Ale już płakać nie będę! nie będę! Ni wstecz poglądać, ni szukać odpłaty: Jeno mój zbiorę len i nić wyprzędę, I tkać zeń będę zgrzebnych płócien szmaty. A potem bielić na słońcu! na słońcu! Na skwarnym blasku i w wodzie ze zdroja, Aż łaską światła spromieni się w końcu I wybieleje szara praca moja. A z onych płócien we słońca powodzi, Z lnów, które wichry mi twoje zasiały, Uszyję żagiel ostatni mej łodzi - Żagiel odlotny - biały - biały - biały - Image:PD-icon.svg Public domain
|